Kategoria: Muzyka -> Pop, DanceWysyłka: od ręki
na takt płynnej, rozwijającej się formie, ale żadna z
zamieszczonych tu kompozycji nie odznacza się
tak rozbudowaną strukturą, jak kolęda karczmarza, Pod ubogie niebo.
Jest to kompozytorskie...
Pełen opis produktu 'Piosenki Do Słów Tadeusza Nowaka' »
Oryginalny album z 1979 roku plus 11 dodatkowych nagrań Album
PIEŚNI MARKA GRECHUTY DO SŁÓW TADEUSZA NOWAKA zawiera fragmenty
widowiska "Zapach łamanego w rękach chleba", którego premiera
odbyła się w Poznaniu w ramach Wiosny Estradowej 1979 (Marek
Grechuta zdobył nagrodę dla najlepszego kompozytora przeglądu).
Materiałem literackim stały się tu wiersze Tadeusza Nowaka,
najbardziej - po Leśmianie - metafizycznego z polskich poetów.
"Cudowny język Nowaka" zachwycił Grechutę już wcześniej, gdy
komponował piosenkę Krajobraz z wilgą i ludzie, znaną z albumu
DROGA ZA WIDNOKRES. Tym razem sięgnął głównie po wiersze z tomików
"Psalmy" (1971) i "Psalmy nowe" (1978). Grechuta po raz pierwszy
komponował na tak wielki aparat wykonawczy - orkiestra i chór
madrygalistów pomogły mu stworzyć brzmienie równie oryginalne, co
sama poezja Nowaka. Artysta uważa, że "dopiero pracując nad
PIEŚNIAMI pokazał w pełni swoje możliwości kompozytorskie". W
wierszach Nowaka ożywa galeria postaci - staruszek z fajką, kramarz
i anioł, wiejski głupek i Magdalena, żebracy, królowie i zbójcy.
Dlatego Grechuta zaangażował do projektu innych wykonawców i
precyzyjnie rozdzielił pomiędzy nich role. Magda Umer, głos
delikatny i liryczny, reprezentuje najbardziej ulotny, duchowy
element PIEŚNI (Wody są czyste z "zaświatową" wokalizą Grechuty w
zakończeniu). Teresa Haremza jest patetyczna, wręcz wzniosła - jej
głos stworzony do śpiewania psalmów (Za lasami za wodami i W małym
miasteczku). Marian Opania, świetny głos aktorski, wnosi tak
niezbędny w poezji Nowaka element ludyczny - czy w recytacji (Spił
się mój anioł ), czy w pieśni (Chcę być pomylony). Warto zwrócić
uwagę, jak zróżnicowane tło muzyczne przypisał kompozytor każdemu z
tych głosów. Sam Grechuta wykonuje utwory o wielkiej rozpiętości
stylistycznej. Jest wśród nich senna ballada Bolą mnie nogi, jest
przekorna deklaracja Nie wiem o trawie (jedyny utwór z tego
projektu, który przetrwał w jego repertuarze estradowym). Żebrak bo
żebrze - to dzika, ekspresyjna pieśń zbójecka, skontrastowana z
liryczną apoteozą brzozy - panny młodej, której białe "bandaże
boże" symbolizują bezbronność i niewinność. Zwraca uwagę skala
głosu Grechuty, rozpoczynającego utwór basem, by skończyć go w
wysokim rejestrze tenoru. Psalm O Magdaleno otwiera brawurowo
wykonana partia a cappella, a zamyka recytacja fragmentu
Autoportretu Nowaka, wiersza z tomu "Kolędy stręczyciela" (1962).
Jest to utwór o zmieniającej się niemal z taktu na takt płynnej,
rozwijającej się formie, ale żadna z zamieszczonych tu kompozycji
nie odznacza się tak rozbudowaną strukturą, jak kolęda karczmarza,
Pod ubogie niebo. Jest to kompozytorskie arcydzieło Marka Grechuty,
utwór, który sam artysta zalicza do swych największych dokonań.
Mamy tu całe PIEŚNI w jednej kropelce: "90-sekundową operę", której
dynamika i kontrasty aranżacyjne wystarczyłyby do zbudowania
monumentalnego dzieła muzycznego. Nigdy wcześniej nie wtopiono tak
wielu muzycznych treści w tak miniaturową formę. Tę niezwykłą
mozaikę psalmów, ballad i przewrotnych, świeckich kolęd, zamyka -
paradoksalnie - psalm dziecinny, Dzieciństwo moje. Wiersz, tak
intymny dla poety, wprowadza element spokoju i łagodności. I koi
"odwiecznie jątrzącą się ranę"ý˙ Podobnie jak w SZALONEJ
LOKOMOTYWIE (do tekstu Stanisława Witkiewicza), także w PIEŚNIACH
harmonia muzyki i słów jest pełna, skończona, absolutna. Jednak
poetycki świat Nowaka jest bardziej złożony (przez co bardziej
hermetyczny), niż majaczenia i wizje Witkacego. Poezja Nowaka -
symboliczna, pełna kontrastów i paradoksów, ale przede wszystkim
metafizyczna, unosząca się ponad czasem i obok przestrzeni -
znalazła w muzyce Grechuty nie tylko ilustrację, aleý˙
reprezentację. Grechuta osiągnął w PIEŚNIACH rzecz zgoła niemożliwą
- stworzył "wokół" poezji Nowaka odmienny od wszystkich dotąd
znanych, niepowtarzalny muzyczny świat. Otwierająca aneks Pieśń
kronika, pochodzi z oratorium "Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie
srebrne dzwony" z muzyką Katarzyny Gaertner do słów Ernesta Brylla.
Rzadki to przykład udziału Grechuty w obcym projekcie, ale twórczy
wkład artysty zaznaczył się i tutaj. Po pierwsze - w samym doborze
wiersza. Grechuta odrzucił proponowane mu teksty i wyszukał wiersz
o treści korzystnie zaskakującej na tle ówczesnego pisarstwa
Brylla. Po drugie - w wyczuwalnej (choć nie odnotowanej)
"interwencji" kompozytorskiej. Prosta aranżacja na głos, gitarę i
chórek (Alibabki) nawiązuje do klimatu PIEŚNI DO SŁÓW TADEUSZA
NOWAKA. Kolejne cztery nagrania są zapisem niezwykłej sesji, jaka
odbyła się w budynku Programu III w Warszawie. Grechuta wziął
szturmem "Trójkowe" studio - wkroczył tam z ładunkiem energii,
która emanuje z czterech nowych kompozycji, pierwszy raz
prezentowanych tu na płycie. Jedna, Nie dotykaj dzikich róż,
powstała do słów poety, Wiesława Dymnego. Na poły abstrakcyjny,
intrygujący zmianami nastrojów wiersz, uzyskał tak trafioną oprawę
muzyczną, że może być ona tylko dziełem Grechuty - niezrównanego
mistrza w śpiewaniu poezji. Godna podziwu jest też skala głosu
wykonawcy, rozpiętość dynamiki i zmiany harmoniczne kompozycji.
Pozostałe trzy to utwory autorskie. Prom na Wiśle pod Tyńcem
powstał z inspiracji sielankową sceną rozgrywającą się na oczach
twórcy spędzającego rodzinną niedzielę na zielonej trawie u stóp
tynieckiego klasztoru (wtedy jeszcze kursował tam prom). Super
ekspres to już wyraźna satyra polityczna (rzecz dla Grechuty raczej
nietypowa), natomiast Historia pewnej podroży to przypowiastka
filozoficzna w wolterańskim stylu, w której "podróż dookoła świata"
staje się ironiczną parabolą marksistowskiej "spirali dziejów".
Utwór ten cieszył się kultowym statusem na recitalach artysty.
Dyspozycja wokalna Grechuty jest we wszystkich czterech nagraniach
imponująca - podobnie zresztą, jak wirtuozowski styl, w jakim
akompaniuje sobie na fortepianie. Kolejne dwa nagrania
zarejestrowano w studio Polskiego Radia w Katowicach, a ich
aranżerem jestý˙ Zbigniew Preisner (wtedy początkujący kompozytor i
wielbiciel twórczości Grechuty). Białe litery, do tekstu L.A.
Moczulskiego, to ponownie komentarz polityczny. Wiele tłumaczy rok
nagrania: 1980 (zwraca uwagę cytat o "sędziach, którym nikt w tej
brutalnej epoce nie może pomóc umyć rąk"). Bo po to są to piosenka
autorska opowiadająca oý˙ pustocie słów. Grechuta podjął ten temat
już wcześniej w wykonywanej przez Krystynę Jandę Gumie do żucia -
tym razem postanowił zmierzyć się z nim sam. Muza Pomyślności
(autorska piosenka Grechuty) oraz Głos (do wiersza rosyjskiego
poety, Aleksandra Błoka), to przebojowe utwory singlowe, które
cieszyły się wielką popularnością w końcu lat 70-tych. Marek
Grechuta prezentuje tu po raz pierwszy młodą piosenkarkę, Teresę
Iwaniszewską-Haremzę, zaś duetowi "artysta-muza" towarzyszy zespół
Anawa w niecodziennym, rozszerzonym do nonetu składzie. Kolejne
nagrania - tym razem z wiodącą rolą Teresy Harmezy - pochodzą z
poematu obrzędowego Leszka A. Moczulskiego "Exodus", wystawionego w
1974 r. w Teatrze STU w Krakowie. Gdzie mieszkasz nocy to lament (z
bębnami i surrealistycznym fortepianem), a pojawienie się w
finalnym kanonie głosu Grechuty robi przejmujące wrażenie. Piosenka
Na szarość naszych nocy pochodzi z płyty MAGIA OBŁOKÓW, ale
Grechuta radykalnie zmienił jej aranżację, angażując chór i duży
skład muzyków, aby w pełni zabłysnął na ich tle głos Teresy
Haremzy. Niech wykonanie zamykające tę edycję będzie hołdem
złożonym tej, nieżyjącej już, niepowtarzalnej wokalistce.
DHA.pl http://dha.pl/